
To ma być hit wiosennej ramówki Polsatu. Show z udziałem małżeństw w stylu legendarnego "Czaru par", który przed 17 laty zdobył miliony widzów i wylansował mało znanego wcześniej aktora Krzysztofa Ibisza. Prezenter stał się wizytówką teleturnieju, o czym wciąż pamiętają Polacy. I właśnie ten fakt chce wykorzystać Polsat
- Sądzę, że to Krzysztof dostanie ten program - mówi nam, nie kryjąc zazdrości, jedna z gwiazd stacji.
- Trzeba przyznać, że jako showman sprawdza się doskonale - dodaje.

Jest najlepszym kandydatem?
Taka jest prawda. Programy z udziałem publiczności i dużej liczby uczestników to żywioł Ibisza. Bryluje, żartuje, a po godzinach pracy obsesyjnie dba o swój wygląd, bo wie, że kamera kocha młode twarze i szczupłe sylwetki. To dlatego jada makrobiotyczne posiłki i katuje się na siłowni, krążą też plotki, że poprawia urodę w gabinetach dermatologii estetycznej. Jedyna jego wada (w kontekście rodzinnego show), to fakt, że on sam dwa razy się żenił i dwa razy rozwodził...
Do najlepszych przyjaciółek Krzysztofa należy od lat Agata Młynarska, która w Polsacie odpowiada za dobór programów i zakup licencji. Czy poprze kandydaturę przyjaciela u Niny Terentiew, do której należy ostateczna decyzja o angażu prezentera?

Prezenter telewizyjny i aktor, właściciel firmy producenckiej, poseł na Sejm I kadencji, autor poradnika "Jak dobrze wyglądać po 40".
Osoba, która poza olbrzymim doświadczeniem oraz wielką popularnością posiada to coś z czym trzeba się urodzić - charyzmę i niezwykle pogodne nastawienie do świata.