Niewiele osób pamięta, że popularny prezenter Krzysztof Ibisz z wykształcenia jest aktorem, absolwentem słynnej łódzkiej filmówki. Jeszcze na początku lat 90. był związany z Centrum Sztuki "Studio" w Warszawie. Grał też w filmach. Dopiero potem rozpoczął się jego romans z telewizją. Najpierw w TYP prowadzał "Czar par". Potem był w TVN, by w 2000 roku związać się z Polsatem. Jednak ostatnio być może znowu zobaczymy pana Krzysztofa na... ekranach naszych kin!
Podbił Polskę. Teraz czas na sukces w Ameryce
Na razie pana Krzysztofa czeka powrót na deski teatralne. Tuż po wakacjach w teatrze Kamienica w Warszawie, którego właścicielem jest Emilian Kamiński, widzowie zobaczą spektakl muzyczny "I tak Cie kocham". Obok Ibisza na scenie pojawią się Katarzyna Skrzynecka i Piotr Szwedes. Ale to nie wszystko, bo pan Krzysztof otrzymał ofertę z Hollywood i to taką, którą trudno byłoby mu odrzucić. Aktor ma tam wystąpić w filmie "The Son of No One" i to u boku wielkiego Ala Pacino. Pan Krzysztof ma się wcielić w rolę niemieckiego adwokata. Czyżby po Alicji Bachledzie-Curuś szykowała się nam kolejna rodzima gwiazda za oceanem?

Prezenter telewizyjny i aktor, właściciel firmy producenckiej, poseł na Sejm I kadencji, autor poradnika "Jak dobrze wyglądać po 40".
Osoba, która poza olbrzymim doświadczeniem oraz wielką popularnością posiada to coś z czym trzeba się urodzić - charyzmę i niezwykle pogodne nastawienie do świata.