Krzysztof Ibisz to z pewnością syn na medal. Każdą wolną chwilę spędza ze swoją ukochaną mamą Mirosławą. Ona jest jego największą fanką, a on jest dla niej w stanie zrezygnować z wielu rzeczy.
Grafik Ibisza pęka w szwach. Jednak prezenter zawsze znajdzie czas dla swojej mamy. Ostatnio spotkaliśmy ich na wspólnym wypadzie na lody. Krzysiek zaprosił rodzicielkę na pyszny deser do lodziarni w centrum Warszawy. Uśmiech nie schodził z twarzy pani Mirosławy.

- Z mamą jesteśmy w stałym kontakcie. Codziennie do siebie dzwonimy Często do niej wpadam na obiady albo robię jej niespodzianki i gdzieś ją zabieram - mówi "Super Expressowi" Ibisz.
- Mama jest moim największym kibicem. Zawsze w przerwie jakiegoś programu dzwonię do mamy pytać się, co mogę poprawić - dodaje.
Tym razem oprócz wypadu na lody prezenter chciał pokazać mamie, gdzie we wrześniu będzie śpiewać w muzycznej komedii.
- Emilian zaprosił mnie i mame na swój spektakl. Ja we wrześniu właśnie w jego Teatrze Kamienica będę grał w sztuce "I tak cię kocham". Już zaczęliśmy próby - cieszy się Ibisz.

Mama była zachwycona wizytą w teatrze i w lodziarni. Krzysztof też, i nie przeszkadzało mu nawet, że pochłonął trochę za dużo kalorii - ale czegóż się nie robi dla mamy.
Prezenter telewizyjny i aktor, właściciel firmy producenckiej, poseł na Sejm I kadencji, autor poradnika "Jak dobrze wyglądać po 40".
Osoba, która poza olbrzymim doświadczeniem oraz wielką popularnością posiada to coś z czym trzeba się urodzić - charyzmę i niezwykle pogodne nastawienie do świata.