Dziennikarz, prezenter, showman - te oblicza Krzysztofa Ibisza znamy wszyscy. Ale przedwojenny amant w muszce, okularach i z kozią brudką? A jednak. Nie wszyscy wiedzą, ale gwiazdor jest też dyplomowanym aktorem. Na deskach teatralnych nie grał od lat, ale od soboty to się zmieni. Czy Ibisz amant rzuci publiczność na kolana?
Ostatnio Krzysztof Ibisz jest bardzo zapracowanym człowiekiem. Każdą chwilę spędza w Teatrze Kamienica, gdzie pod czujnym okiem dyrektora Emiliana Kamińskiego trwają ostatnie gorączkowe próby przed premierą. Spektakl " I tak cię kocham" to muzyczna komedia opowiadająca o małżeństwie, w którym wszystko zaczyna się walic.
- Mieliśmy do obsadzenia rolę przedwojennego amanta, z klasą, kulturą. I wówczas pomyślałem o Krzysiu - tłumaczył w jednym z wywiadów swój wybór Eminian Kamiński.

- Pamiętam go jeszcze z dawnych czasów, zapadł mi w pamięci, bo zawsze bardzo dobrze radził sobie na scenie, ma świetny warsztat aktorski - zachwalał dyrektor teatru.
Sam zainteresowany podrzedł do propozycji entuzjastycznie.
- Wracam do magii teatru, do interakcji z publicznością. Bardzo się cieszę - powiedział Ibisz.
Prezenter telewizyjny i aktor, właściciel firmy producenckiej, poseł na Sejm I kadencji, autor poradnika "Jak dobrze wyglądać po 40".
Osoba, która poza olbrzymim doświadczeniem oraz wielką popularnością posiada to coś z czym trzeba się urodzić - charyzmę i niezwykle pogodne nastawienie do świata.